Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biuro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biuro. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2024

Po szczeblach kariery (zajawka)

Nie rozumiem kobiet, które biadolą o tym, czego to kobiety nie muszą robić, by dostać dobrą pracę, awansować, dostać podwyżkę itp. Ja uważam to za olbrzymi atut. Faceci nie mogą iść tą drogą, a kobiety mogą. Nie muszą, ale mają taką opcję. Ja z niej skorzystałam i nigdy nie żałowałam.

Myślę nawet, że złe są tylko te, które z tej drogi nie skorzystały. I złe są wcale nie na facetów, ale na te babeczki, które wybrały właśnie tę możliwość.

czwartek, 17 sierpnia 2023

Jest w niej ogień

Mam nową kobietę i od razu muszę powiedzieć, że jest gorąca! Paulina jest szczupłą brunetką z imponującym biustem (choć sztucznym) i świetnym tyłkiem (jak najbardziej naturalnym). Poznaliśmy się na imprezie i zanim na poważnie stwierdziliśmy, że będziemy razem, zaliczyliśmy dwa trójkąty - z jej koleżanką, jeszcze na tej samej imprezie i z moim kolegą, następnego dnia. Potem nadszedł weekend, który spędziliśmy w łóżku i opuściliśmy je już jako para.

wtorek, 1 sierpnia 2023

Moja kolej

Jak co miesiąc, pierwszego odbyło się specjalne zebranie zarządu. Każda z sekretarek ma tego dnia swój dyżur i dzisiaj, pierwszego sierpnia, padło na mnie. Nie mam nikomu za złe, wiedziałam o tych obowiązkach, kiedy dołączałam do firmy i zgodziłam się na nie. Poza tym to tylko raz w roku, prawda?

wtorek, 18 kwietnia 2023

Pracowita #1

Moja dziewczyna ma ostatnio wyraźnie więcej pieniędzy. Mówi, że dostałą podwyżkę, ale pracujemy w tej samej, niewielkiej firmie, a pan Piotrowski nie daje podwyżek. "Stagnacja", mówi. "Nie rozwijamy się", "rynek jest słaby", "może po świętach" - słyszę to co roku. Skąd więc ta kasa?

piątek, 17 marca 2023

Konferencja żony

- Cieszę się, że już wróciłaś Kochanie. Jak było na konferencji?
- Dobrze, chociaż spodziewałam się, że będzie większa frekwencja. No i nie było Adama z mojej byłej firmy.
- Uuu... przykro mi. To znaczy, że nie zrealizowałaś swojej fantazji?
- Nie, tamtej nie. Ale wymyśliłam coś innego, chyba nawet lepszego. Chcesz posłuchać?
- Znasz mnie...

środa, 18 stycznia 2023

Wyrzuć to z siebie

Ela od roku pracowała ze swoim chłopakiem i jego najlepszym kumplem. Założyli te firmę razem, żeby uniezależnić się od kaprysów korporacji, w której pracowali uprzednio. szło całkiem dobrze. Na tyle dobrze, że pół roku temu Ela i Sebastian zaręczyli się. Jednak im bardziej zbliżał się termin ślubu, tym więcej problemów nawarstwiało się w pracy. Wszystko przez to, że Czarek zrobił się jakiś dziwnie rozmarzony. Jego wydajność słabła z dnia na dzień. Jednocześnie Ela zaczęła zauważać ukradkowe spojrzenia, jakie jej rzucał i zrozumiała na czym polega problem. Postanowiła naradzić się ze swoim narzeczonym.

środa, 20 lipca 2022

Nie wiem

- Kochanie, jestem w ciąży.
- To wspaniale! W końcu nam się udało!
- No właśnie, w tym rzecz... nie jestem pewna, czy to Twoje...
- Co takiego? O czym Ty mówisz? To czyje?
- Nie wiem...

                    

poniedziałek, 11 lipca 2022

Uległa żona planuje rocznicę (#krótka historia)

- Kochanie, chyba wymyśliłam idealny prezent na naszą piątą rocznicę. W końcu coś, co naprawdę Ci się spodoba. Chcesz się dowiedzieć co to takiego? 
- Pewnie!
- Ok. To miała być niespodzianka, ale sama jestem tak podniecona, że i tak nie wytrzymam. Opowiem Ci co zaplanowałam.

sobota, 30 kwietnia 2022

Warsztat po mężu

Mój mąż miał warsztat, w którym jego ludzie naprawiali naprawdę drogie i ekskluzywne samochody, głównie zabytkowe. To była jego pasja, której poświęcał według mnie o wiele za dużo czasu. Czułam się zaniedbana. Dlatego w ramach zemsty przespałam się z jego najlepszym mechanikiem, tym, bez którego warsztat w ogóle nie mógłby funkcjonować. To, co było niedojrzałym wybrykiem sprawiło, że poznałam zupełnie nowy wymiar przyjemności. Mój mąż, był moim pierwszym i do tego momentu jedynym. Był delikatnym kochankiem, a Paweł - mechanik, po prostu mnie wypieprzył.

wtorek, 6 lipca 2021

Racjonalizująca Żona

- Witaj Kochany mężu. Jak tam w domu?
- Tu wszystko dobrze. Powiedz mi lepiej jak tam delegacja?
- Ogólnie dobrze, ale dzwonię, bo muszę Ci o czymś powiedzieć. Ale to nic związanego z pracą.
- Tak?
- Pękła nam gumka.
- Co takiego?
- Prezerwatywa.

sobota, 5 czerwca 2021

Ujawniona Tajemnica #1 - Piotr

Stanowimy paczkę czterech kumpli. Znamy się jeszcze ze szkoły. Jestem więc ja - Piotr. Jest Mirek - mój najlepszy kumpel. Stasiek, który zawsze miał różne zwariowane pomysły i Robert, jego najlepszy kumpel, z którym kontakty nieco się rozluźniły, odkąd znalazł sobie dziewczynę. Robert zawsze był skryty, ale odkąd wpełzł pod pantofel, zniknął zupełnie. Na domiar złego, żaden z nas nie poznał tej jego tajemniczej panienki, nawet Stasiek. I tak przez prawie pół roku. Aż do dzisiaj.

wtorek, 30 czerwca 2020

Kochanka dyrektora

Od pewnego czasu chętniej chodzę do pracy. I to nie dlatego, że jest lżej, bo nie jest. Nie dlatego, że w pracy jakby mniejszy tłok, bo część obsady pracuje z domu - to faktycznie miłe, ale przepisy bhp w czasie epidemii skutecznie to równoważą. To także nie jest zasługa nowych klientów, czy pasjonujących projektów, ponieważ klientów nowych nie ma, a projekty są zupełnie zwyczajne. zasługą jest to, że Agnieszka, asystentka dyrektora, zwróciła na mnie jakby większą uwagę, a ja odważyłem się z nią poflirtować.

                    

sobota, 1 lutego 2020

Pierwszy wygrany projekt (#krótka historia)

Byłam nowa w firmie i mimo to, że nazywano mnie "obiecującą", nie mogłam równać się z wyjadaczami, z których większość stanowili mężczyźni. Pewne siebie, przebojowe, aroganckie dupki! Chodzili z szefem na bilard, golfa, palili cygara i pili drogą whisky. Mnie na te spotkania nikt nawet nie zapraszał i wiedziałam, że muszę sobie radzić sama. Najgorszy był Michał. Co chwila podsyłał bossowi prezenciki - a to kryształową karafkę jakiejś drogie brandy, a to skrzyneczkę kubańskich cygar, a to jedwabny krawat z najnowszej kolekcji. Niby na urodziny i z różnych okazji, ale kiedy okazją okazuje się "rocznica opicia pierwszej sprawy", wiadomo w czym rzecz. Michała projekty wygrywały prawie zawsze, a wiadomo, że za wygranym projektem szły ogromne premie. Tym bardziej zrozumiecie co przeżyłam, kiedy asystent bossa przybiegł do mnie i powiedział, że klient jest zainteresowany moim projektem

czwartek, 9 stycznia 2020

Reklamówka (#krótka historia)

- Nie, nie nie! To wszystko do dupy. Zamieńcie mi ją na blondynkę. Dziesięć minut przerwy!
- Ale boss, to nie zadziała.
- Zadziała. Blondynki zawsze działają - szef, mimo że dobiegał już siedemdziesiątki, na planie nadal był energiczny.
- Nie zadziała, bo po pierwsze w dziesięć minut to ja ci nie znajdę blondynki, a po drugie, to całą scenografię i światełko mamy dobrane pod kolor włosów pani Moniki.
- A ja Ci mówię, że pani Monika może iść się utopić, bo nie zagra w tej produkcji i tyle! - trzaskając drzwiami odkrzyknął boss.
Krzysiek odwrócił się do zdezorientowanej aktorki ubranej w strój seksownej, żeńskiej wersji świętego Mikołaja i wzruszył ramionami. Monika przywołała go gestem i usunęła się w kąt pomieszczenia.

środa, 12 października 2016

Igraszki Izy - Adam zaprasza kolegę

To opowiadanie stanowi kontynuację opowiadania "Igraszki Izy - poznanie Adama" oraz "Igraszki Izy - kiedy kota nie ma, myszy harcują".

I oto jechałam z facetem, którego poznałam niecałe dwadzieścia cztery godziny temu do jego mieszkania, do którego zaprosił też jakiegoś swojego znajomego i miałam zamiar dać się im zerżnąć, jak będą chcieli. Samo myślenie o tym przyprawiało mnie o dreszcze. To była perwersja, której potrzebowałam, a której nigdy nie doznałam w małżeńskim życiu. Po drodze Adam wyjaśnił mi jeszcze kim był zaproszony znajomy i muszę przyznać, że podobało mi się to, co wymyślił.

piątek, 10 czerwca 2016

Rozmowa o Pracę

Jestem rekruterem. To znaczy, że moim głównym zadaniem w firmie jest wyszukiwanie nowych pracowników, a następnie sprawdzanie ich kompetencji i przekazywanie do odpowiedniego działu we współpracy z dziewczynami z działu kadr. Nudne? Otóż nie zawsze. Ta praca, tak jak każda ma wady i zalety.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Igraszki Izy - Poznanie Adama

Nazywam się Iza i nieskromnie mówiąc, jestem zgrabną, drobną brunetką z całkiem niezłym biustem, zgrabnym tyłeczkiem i bardzo ładnymi nogami. To nie moja opinia, ale mojego chłopaka, Staśka. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam historię, która sprawiła, że zaczęłam w to wierzyć. A było to tak.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Prawdziwa Piękność

Przyznaję, że tym razem mi się poszczęściło. Przyznaję to i wszyscy moi kumple podzielają moje zdanie. Tatiana, dziewczyna z którą się spotykam, to prawdziwa piękność. Właściwie cały czas jestem zdziwiony, jak taka laska wylądowała z takim przeciętniakiem jak ja. 

Tatiana przyjechała z rodzicami ze wschodu, kiedy byłą jeszcze malutka. Wychowywała się za to u nas, tutaj chodziła do szkoły a później na studia, więc chociaż dało się wyczuć ślady wschodniego akcentu, nie był on w żadnym razie wulgarnie bazarowy. Zupełnie nie kojarzył się z akcentem, jaki mają jej rodaczki stojące wzdłuż dróg szybkiego ruchu. 

Jest prawdziwą, niekłamaną, słowiańską pięknością. Gdyby miała ochotę, z powodzeniem mogłaby wystartować w konkursie piękności i liczyć na znaczący rezultat. Wśród moich znajomych nie było faceta, który by mi jej nie zazdrościł. A trzeba brać pod uwagę, że poderwałem ja będąc z kumplami w uniwersyteckim barze, a zatem wszyscy mieliśmy równe szanse. Traf chciał, że to oni niejako wystawili mnie, bo bali się zagadać do takiej laski. Ja zagadałem i poskutkowało, chociaż sam nie wiem dlaczego. Grunt, że byliśmy razem już od dwóch miesięcy i było cudownie. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego chciałem ją zdradzić...

piątek, 14 sierpnia 2015

Sprawa do Prezesa

Od miesiąca próbowałem dostać się do szefa, ale umówienie spotkania z prezesem mojej firmy graniczy z cudem. Szczególnie dla takiego szaraczka jak ja. Sekretarki na zmianę informowały mnie, że jest zajęty, na spotkaniu, na wyjeździe, na lunchu. A ja miałem tyle ciekawych pomysłów. Miałem ambicję i byłem zdecydowany je realizować. W końcu, po zostawieniu setnej chyba wiadomości, sekretarka szefa przekazała mi, że szef spotka się ze mną nazajutrz, w swojej willi. Jedyny warunek - mam przyprowadzić swoją żonę.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Trofeum - część II

Jeszcze kilka razy panowie z obsługi odwiedzali Camillę, korzystając z jej wszystkich dziurek i robiąc z niej swoją prywatną dziwkę. W końcu jednak nastał dzień, w którym po skorzystaniu z jej gościnnych ust, oddali jej zdjęcia i oznajmili, że jest wolna, bo trochę im się znudziła. W pierwszej chwili z jednej strony poczuła ulgę, ale z drugiej chciała zaprotestować. Stan zauważył jej wahanie.
- Nie martw się - powiedział - taka chętna dupa jak Ty z pewnością znajdzie sobie kolejnych ogierów.