Z Dorotą znamy się od piaskownicy i jako dzieciaki byliśmy nierozłączni. Wspólne zabawy, później razem poszliśmy do przedszkola, podstawówki i liceum. Po liceum nasze drogi rozeszły się, kiedy dostaliśmy się na różne uczelnie. Nadal jednak pozostawaliśmy w kontakcie. Dzwoniliśmy do siebie regularnie, odwiedzaliśmy się przynajmniej raz w miesiącu, a bywało że częściej. A później pojawił się Paweł i wszystko się zmieniło.
sobota, 9 października 2021
wtorek, 28 września 2021
W tę i we w tę
- Misiu, kiedy zdejmą Ci ten gips?
- Edyśka, przecież wiesz, że najwcześniej za tydzień.
- Ale mnie się chce ruchać.
- Nic Ci nie poradzę.
- Dam Ci w tyłek... no proszę.
- Nic nie mogę dla Ciebie zrobić. Jak chcesz, to za godzinę wpadnie Kazik, to mogę mu powiedzieć, żeby Cię przeleciał.
- Phi. Ale jesteś.
- Ha ha ha.
- Wiesz co. To powiedz Kazikowi, że jestem na pomoście! - to mówiąc dziewczyna w kostiumie kąpielowym i z ręcznikiem w ręce ruszyła przed dom.

czwartek, 9 września 2021
Mąż Podglądacz #1
Przeprowadziliśmy się ostatnio na nowe osiedle. Segment marzył nam się od dawna. W końcu przestaliśmy się gnieździć w ciasnym mieszkaniu i odetchnęliśmy pełną piersią.
Osiedle było piękne, jasne, zielone, zamieszkane przez spokojnych i dość majętnych ludzi w różnym wieku. Od razu się wpasowaliśmy, chociaż nie mieliśmy czasu, by zorganizować właściwe powitanie dla całej nowej społeczności. Odłożyliśmy to na "za jakiś czas".

wtorek, 6 lipca 2021
Racjonalizująca Żona
- Witaj Kochany mężu. Jak tam w domu?
- Tu wszystko dobrze. Powiedz mi lepiej jak tam delegacja?
- Ogólnie dobrze, ale dzwonię, bo muszę Ci o czymś powiedzieć. Ale to nic związanego z pracą.
- Tak?
- Pękła nam gumka.
- Co takiego?
- Prezerwatywa.
sobota, 5 czerwca 2021
Ujawniona Tajemnica #1 - Piotr
Stanowimy paczkę czterech kumpli. Znamy się jeszcze ze szkoły. Jestem więc ja - Piotr. Jest Mirek - mój najlepszy kumpel. Stasiek, który zawsze miał różne zwariowane pomysły i Robert, jego najlepszy kumpel, z którym kontakty nieco się rozluźniły, odkąd znalazł sobie dziewczynę. Robert zawsze był skryty, ale odkąd wpełzł pod pantofel, zniknął zupełnie. Na domiar złego, żaden z nas nie poznał tej jego tajemniczej panienki, nawet Stasiek. I tak przez prawie pół roku. Aż do dzisiaj.
poniedziałek, 26 kwietnia 2021
Kłamstwo ma wielkie oczy (ale głębokie gardło)
Żeby przypomnieć sobie, dlaczego patrzę jak jądra mojego szefa obijają się o twarz mojej narzeczonej, musiałem się skupić. Alkohol nadal mocno mnie trzymał, a sytuacja należała do tych, które nazywam "osobliwymi". W końcu kawałek po kawałku elementy układanki wróciły na miejsce.
wtorek, 16 marca 2021
Szmata #5
- To jest Witek, jego brat Stasiek i mój stary kumpel Tomek. - Czarek przedstawił trzech mężczyzn w momencie, kiedy przekraczali próg hotelowego pokoju. - A to jest Paulina - przedstawił na koniec dziewczynę, która w krótkiej spódniczce i białej bluzce stała w głębi.
- Cześć chłopaki - odpowiedziała zaskoczona. Czarek obiecał jej wcześniej miły wieczór i miała nadzieję, że będą sami. Musiała jednak przyznać, że cała trójka była w jej typie - wysocy, przystojni, dobrze zbudowani. - Znacie się z siłowni?
- Dobra jest - roześmiał się Tomek.
- Zgadłaś, Mała - odparł Witek.
- Widać - powiedziała, próbując ukryć zachwyt ich sylwetkami. Teraz, kiedy weszli do środka zobaczyła, że są dobrze ubrani w markowe ciuchy i poczuła dyskretny zapach dobrych, męskich perfum. Wszyscy trzej uśmiechnęli się, jak na komendę.
poniedziałek, 8 marca 2021
Szmata #4
Pare dni później dostała sms o treści: "Skoro Grzesiek Cię zostawił, w ramach zadośćuczynienia zapraszam Cię na randkę. Spotkamy się w hotelu przy lotnisku. Kolacja, pokój i wynagrodzę Ci tę wątpliwą stratę". Nadawcą był Czarek. Ucieszyła się i zaczęła szykować.
piątek, 5 marca 2021
Odwiedziny w szpitalu (#krótka historia)
- Dzień dobry. Przyszłam odwiedzić narzeczonego.
- Dzień dobry. Bardzo mi przykro, ale dziś nie ma odwiedzin. szczególnie o tej porze. Mogę najwyżej coś przekazać w drodze wyjątku.
- Ale to bardzo ważne. Bardzo chcę się z nim zobaczyć. Przekazanie nie wystarczy. Proszę Pana, doktorze. Może można coś zrobić?
- Przykro mi. Nie mogę nikogo wpuścić.
- Ale to wyjątkowa sytuacja.
- Nawet w wyjątkowej sytuacji. Jak wpuszczę Panią, to każdy będzie chciał wejść. I każdy będzie w wyjątkowej sytuacji.
- Ale to naprawdę wyjątkowe. I ja jestem wyjątkowa. I mogę być wyjątkowa dla Pana doktora - to mówiąc zsunęła ramiączko letniej bluzeczki koloru morelowego, którą miała na sobie.
- Słucham...? - doktor nawet nie próbował ukryć konsternacji.
- Chciałam tylko wejść do narzeczonego, żeby zrobić mu loda - powiedziała rozsuwając stopą kolana siedzącego na krześle lekarza. - A skoro Pan doktor chce przekazać, to chyba powinnam Panu dać to, co mam dla narzeczonego.
"A niech mnie" pomyślał doktor, kiedy dziewczyna klękała między jego rozłożonymi nogami i sięgała do rozporka.
poniedziałek, 22 lutego 2021
Szmata #3
Kiedy Czarek przez kilka dni się nie odzywał, Paulina pomyślała, że to koniec. Znów spotykała się z Grześkiem. Znów była posłuszną, grzeczną dziewczyną. A przynajmniej udawała. Ale jej ciasny tyłek dobrze pamiętał wielką pałę Czarka. Grzesiek nawet się do niego nie zbliżał, posuwając ją regularnie, ale tylko w cipkę. Przez chwilę Paulina chciała nawet zostawić Grześka - nie był jej już do niczego potrzebny, ale znalazła upodobania w rżnięciu z nim - facetem, który w ogóle jej nie interesował.
Subskrybuj:
Posty (Atom)