sobota, 19 marca 2022

Nietypowa Propozycja

Podeszła do mnie w klubie. Szczupła, drobna blondyneczka. Ładniutka, chociaż prawie bez biustu. Patrzyłem na nią z góry, mimo że miała obcasy. Ale byłem po drugim piwie, a ona zagadała do mnie sama, więc to chyba oczywiste, że mi się spodobała, prawda? Nie czepiaj się!

sobota, 12 marca 2022

Odważny Start Olgi (#krótka historia)

W jednym z komentarzy zostałem poproszony o umieszczenie ostrzeżeń, więc... to nie jest opowiadanie dla każdego.

Prowadzimy przejściowy dom dziecka, czyli miejsce, gdzie siedemnastolatkowie, którzy nie mają szans na adopcję, przygotowują się do samodzielnego życia. Oczywiście wspieramy także naszych dawnych podopiecznych, którzy przynajmniej na początku potrzebują poczucia wspólnoty, miejsca gdzie mogą wracać, namiastki rodziny. Oczywiście największą pomocą są sami dla siebie, gdyż przez lata pojawia się u nich poczucie braterstwa, które nie jest do przecenienia. 

wtorek, 15 lutego 2022

Pieprzę się z trzema kolegami z pracy

Ktoś mógłby pomyśleć, że ślub w walentynki to dobry pomysł. "To takie romantyczne" mówią. Nie wierzcie w to. Ślub w Walentynki to najgorszy pomysł na świecie. Dlaczego? Już Wam mówię! Jeśli ślub masz 14 lutego, to rocznicę ślubu masz w walentynki. Co roku!

                    

poniedziałek, 10 stycznia 2022

Planszówkowa Okazja - ciąg dalszy

- Nie znałem Cię od tej strony - powiedziałem Joli, gdy zostaliśmy sami.
- To samo mogłabym powiedzieć o Tobie.
- Co masz na myśli - zapytałem zbity z tropu.
- Twój kutas. Jest wielki.
- Co? Wielki? To Ty wielkiego nie widziałaś. Mój nie ma nawet dwudziestu centymetrów.
- Nie chodzi mi o długość, tylko o grubość. Jest jak wałek do ciasta, albo mała gaśnica.
- He he, chyba przesadzasz, ale dzięki.
- Nie przesadzam. Zobacz sam - powiedziała sięgając po butelkę wina, która stała na blacie, po czym odwróciła się do mnie. Stałem nie rozumiejąc, więc dodała - wyjmij go, inaczej nici z porównywania.
- Sorry - odpowiedziałem, ale posłusznie rozpiąłem rozporek.
- Trzeba go postawić - powiedziała, gdy zobaczyła w jakim stanie jest mój kutas.

                    

wtorek, 4 stycznia 2022

Planszówkowa Okazja

Jola bardzo lubiła grać w planszówki, dlatego nie zdziwiłem się, że zaprosiła mnie na wieczór gier. Dopiero gdy wszedłem do salonu zaskoczyło mnie, że poza mną zaprosiła także Roberta - swojego byłego, oraz Tadka, kolegę Huberta, jej faceta. Wtedy przypomniałem sobie, że Hubert wyjechał na weekend w ramach szkolenia, a Robert był tym, który wciągnął ją w gry planszowe. Zwykle unikała swojego byłego, ale w tej sytuacji wiedziała, że przy nas nic się nie wydarzy. Robert może był dupkiem, ale w planszówki grywał, a nam brakowało czwartego.

                    

sobota, 11 grudnia 2021

Wieczorne palenie na ukojenie nerwów (#krótka historia)

Mój mąż ma taki zwyczaj, że codziennie po kolacji wychodzi do naszego ogrodu zapalić papierosa. Co prawda nałóg rzucił dość dawno, ale od pewnego czasu pali tego jednego dziennie. Mówi, że to nie uzależnia, a pomaga mu pomyśleć, poradzić sobie z problemami. Faktycznie, kiedy wraca jest zrelaksowany i rozluźniony. Ma więcej cierpliwości dla mnie i dla dzieci. Inny człowiek.

czwartek, 2 grudnia 2021

Najbardziej Zdzirowate Ogłoszenie

Poznam chłopaka, który da mi tyle seksu, na ile zasługuję. Jestem wiecznie niewyżytą, zgrabną osiemnastolatką. Mam blond włosy, biust miseczka C, ciasny tyłek i wiecznie chętną, wilgotną cipkę, która potrzebuj dużo troskliwości. Wymagam, żebyś miał dla mnie przynajmniej 4 godziny na dobę, kiedy będziesz mnie posuwał.

niedziela, 7 listopada 2021

Prawie męski wypad (#krótka historia)

- W końcu koniec sesji! Juhu! Czas się odstresować nad jeziorkiem.
- Dokładnie Stary! Tylko słoneczko, łódka, wędki i rybki, a wieczorem ognisko.
- No to za męski wypad!
- Za męski wypad!
- Żadnych bab.
- I żadnych Bab! Amen.
- Chłopaki... a mogę jechać z wami?

sobota, 9 października 2021

Taka dobra koleżanka

Z Dorotą znamy się od piaskownicy i jako dzieciaki byliśmy nierozłączni. Wspólne zabawy, później razem poszliśmy do przedszkola, podstawówki i liceum. Po liceum nasze drogi rozeszły się, kiedy dostaliśmy się na różne uczelnie. Nadal jednak pozostawaliśmy w kontakcie. Dzwoniliśmy do siebie regularnie, odwiedzaliśmy się przynajmniej raz w miesiącu, a bywało że częściej. A później pojawił się Paweł i wszystko się zmieniło.

wtorek, 28 września 2021

W tę i we w tę

- Misiu, kiedy zdejmą Ci ten gips? 
- Edyśka, przecież wiesz, że najwcześniej za tydzień.
- Ale mnie się chce ruchać.
- Nic Ci nie poradzę.
- Dam Ci w tyłek... no proszę.
- Nic nie mogę dla Ciebie zrobić. Jak chcesz, to za godzinę wpadnie Kazik, to mogę mu powiedzieć, żeby Cię przeleciał.
- Phi. Ale jesteś.
- Ha ha ha.
- Wiesz co. To powiedz Kazikowi, że jestem na pomoście! - to mówiąc dziewczyna w kostiumie kąpielowym i z ręcznikiem w ręce ruszyła przed dom.