Przez prawie miesiąc dawałam się posuwać obcym facetom w celu zapłodnienia. Czasem było ich kilku, czasem jeden pieprzył mnie wielokrotnie. W końcu, kiedy zorientowałam się, ze okres spóźnia mi się ponad tydzień, powiedziałam o tym Adonisowi, a ten pocałował mnie w usta i pogratulował. A później zrobił to, na co czekałam odkąd do niego przyszłam.
sobota, 28 listopada 2020
sobota, 31 października 2020
Treser #3
Nasze spotkania stały się już dla mnie czymś normalnym. Przychodziłam do Niego, rozbierałam się, wpinałam sobie ogon i chodziłam na czworaka po mieszkaniu, wykonując polecenia i robiąc mu laskę kiedy tylko chciał. Nie robiłam wiele więcej, ale okazało się, że w ciągu kolejnych kilku tygodni świetnie opanowałam picie i jedzenie z psiej miski.
środa, 14 października 2020
Pięć pań i ja #0 Wstęp
Zastanawialiście się jakie kobiety chcielibyście "zaliczyć"? Nie, odpowiedź "wszystkie" się nie liczy. Gdybyście mogli wybrać pięć z nich, kto by to był? Większość facetów wybrałaby tutaj jakieś aktorki czy modelki. Ja mam swoją listę osób, które dobrze znam. Chcecie poznać moją listę? Oto ona.
środa, 7 października 2020
Treser #2
Dwa tygodnie i cztery spotkania z Adonisem później, moje zabawy przybrały na intensywności. Teraz robiłam to już całą dłonią i myśląc o treserze masturbowałam się intensywnie wkładając w cipkę dwa, trzy, a ostatnio cztery paluszki. I ciągle chciałam więcej. Wiedziałam, że w końcu nie wytrzymam, szczególnie, że Andrzej miał w tym czasie tylko jeden raz chęć na seks - w zeszłą niedzielę. Ale, że był zmęczony, to tylko na jeźdźca i gdy tylko skończył, odwrócił się i usnął. A mnie było mało!
środa, 23 września 2020
Treser #1
Mój chłopak jest bardzo zajętym człowiekiem. Pracuje sześć, czasem siedem dni w tygodniu, po przynajmniej dziesięć, a często dwanaście godzin na dobę. Robi karierę, chociaż nie wiem, czy pięcie się po szczeblach korporacyjnej kariery biurowej, w której perspektywa awansu wiąże się ze śmiercią któregoś z przełożonych można w ogóle nazwać karierą. On w to wierzy. Ale ma dopiero 25 lat. Ja z resztą też, ale ja nie wierzę w korporacje. Jestem raczej indywidualistką, która szuka sobie jakiegoś ciekawszego zajęcia. Takiego, w którym mogłabym się wykazać indywidualnymi umiejętnościami. Myślałam o otworzeniu własnej lodziarni, albo ciastkarni. Ale na to potrzebne są fundusze, które zarobić mogę chwilowo tylko jako kelnerka w sieciowej kawiarni.
sobota, 1 sierpnia 2020
Wymiana wiadomości z sąsiadem #1
Szanowny Panie. Jesteśmy sąsiadami i zauważyłam, że często stawia Pan samochód naprzeciw naszego tarasu. Niestety, parkując tyłem sprawia Pan, że spaliny Pańskiego auta lecą prosto w nasze okna. Kiedy się orientujemy, na zamknięcie okien jest już za późno a Pan już odjeżdża. Bardzo proszę o zmianę przyzwyczajeń.
poniedziałek, 13 lipca 2020
Grill z kolegą (#krótka historia)
Mój chłopak ma bogatych rodziców. To nie jest powód, dla którego z nim jestem, ale jest to fakt, który nie jest bez znaczenia dla dzisiejszej historii. Otóż właśnie dzięki temu, że jego rodzice są bogaci, mają ładny domek nad jeziorem, z którego pozwalają nam korzystać, jeśli tylko sami tam nie jadą. Możecie myśleć, że to działkowy domek, ale tak naprawdę to mała willa, składająca się z trzech pokoi, dużej wygodnej łazienki i aneksu kuchennego. Ale przede wszystkim godny uwagi jest ganek z widokiem na jezioro. To właśnie na ganku odbywają się najlepsze imprezy.
wtorek, 30 czerwca 2020
Kochanka dyrektora
Od pewnego czasu chętniej chodzę do pracy. I to nie dlatego, że jest lżej, bo nie jest. Nie dlatego, że w pracy jakby mniejszy tłok, bo część obsady pracuje z domu - to faktycznie miłe, ale przepisy bhp w czasie epidemii skutecznie to równoważą. To także nie jest zasługa nowych klientów, czy pasjonujących projektów, ponieważ klientów nowych nie ma, a projekty są zupełnie zwyczajne. zasługą jest to, że Agnieszka, asystentka dyrektora, zwróciła na mnie jakby większą uwagę, a ja odważyłem się z nią poflirtować.

wtorek, 16 czerwca 2020
Gdy zawodzi logistyka (#krótka historia)
Jakiś czas temu miałam dwóch chłopaków. Pierwszy mieszkał blisko, co było wygodne, bo mogliśmy się często widywać, chodzić razem do kina, czy do klubu. Drugi, który podobał mi się bardziej, mieszkał prawie sto kilometrów ode mnie, więc odwiedzał mnie "od święta" - przeważnie wpadał na noc w weekendy i był raczej kochankiem niż chłopakiem. Mam tu na myśli, że spotykaliśmy się tylko u mnie, nigdzie nie wychodziliśmy, a czas spędzaliśmy albo w sypialni, albo przed telewizorem. Ten układ działał przez rok, a mój "chłopak z sąsiedztwa" wiedział, że co jakiś czas przyjeżdża do mnie kuzyn, który handluje autami i wtedy nocuje u mnie. A żeby nie doniósł rodzicom, że mam chłopaka (tak wiem, głupio, ale tylko taki powód wymyśliłam), to nie mógł go poznać.
piątek, 22 maja 2020
Wiecznie skłóceni (#krótka historia)
- Ty głupia cipo! Jak możesz w ogóle tak się zachowywać?
- A jak Ty możesz się tak do mnie odzywać? Co ja Ci zrobiłam?
- Co mi zrobiłaś? Po raz kolejny robisz mi głupie wymówki. Który to już raz obwiniasz mnie o coś, czego nie zrobiłem?
- Nie zrobiłeś? A jaki mąż umawia się ze swoją byłą, po czym spędza u niej noc?
- Przecież Ci powiedziałem, że samochód się rozkraczył i nie miałem jak wrócić. Ona mieszka poza miastem. Taksówka wyniosła by majątek, a następnego dnia i tak musiałbym do niej wrócić z mechanikiem i odebrać samochód!
- Mogłeś chociaż zadzwonić.
- Wysłałem sms!
- Który nie doszedł!!
- Bo tam jest słaby zasięg. Nie widziałem, że nie doszedł. Poza tym rano zadzwoniłem. A potem wezwałem mechanika, który naprawił auto i wróciłem.
- Ale spałeś z nią!
- Daj spokój. Do niczego nie doszło.
- I ja mam w to uwierzyć?
- Taka jest prawda.
- A gdybym to ja spędziła noc z jakimś kolegą?
- Przecież możesz.
- Gdybym się z nim puściła?
- Nie masz do tego ikry, kochanie.
- Taaak? To posłuchaj!
Subskrybuj:
Posty (Atom)