Stanowimy paczkę czterech kumpli. Znamy się jeszcze ze szkoły. Jestem więc ja - Piotr. Jest Mirek - mój najlepszy kumpel. Stasiek, który zawsze miał różne zwariowane pomysły i Robert, jego najlepszy kumpel, z którym kontakty nieco się rozluźniły, odkąd znalazł sobie dziewczynę. Robert zawsze był skryty, ale odkąd wpełzł pod pantofel, zniknął zupełnie. Na domiar złego, żaden z nas nie poznał tej jego tajemniczej panienki, nawet Stasiek. I tak przez prawie pół roku. Aż do dzisiaj.
sobota, 5 czerwca 2021
poniedziałek, 26 kwietnia 2021
Kłamstwo ma wielkie oczy (ale głębokie gardło)
Żeby przypomnieć sobie, dlaczego patrzę jak jądra mojego szefa obijają się o twarz mojej narzeczonej, musiałem się skupić. Alkohol nadal mocno mnie trzymał, a sytuacja należała do tych, które nazywam "osobliwymi". W końcu kawałek po kawałku elementy układanki wróciły na miejsce.
wtorek, 16 marca 2021
Szmata #5
- To jest Witek, jego brat Stasiek i mój stary kumpel Tomek. - Czarek przedstawił trzech mężczyzn w momencie, kiedy przekraczali próg hotelowego pokoju. - A to jest Paulina - przedstawił na koniec dziewczynę, która w krótkiej spódniczce i białej bluzce stała w głębi.
- Cześć chłopaki - odpowiedziała zaskoczona. Czarek obiecał jej wcześniej miły wieczór i miała nadzieję, że będą sami. Musiała jednak przyznać, że cała trójka była w jej typie - wysocy, przystojni, dobrze zbudowani. - Znacie się z siłowni?
- Dobra jest - roześmiał się Tomek.
- Zgadłaś, Mała - odparł Witek.
- Widać - powiedziała, próbując ukryć zachwyt ich sylwetkami. Teraz, kiedy weszli do środka zobaczyła, że są dobrze ubrani w markowe ciuchy i poczuła dyskretny zapach dobrych, męskich perfum. Wszyscy trzej uśmiechnęli się, jak na komendę.
poniedziałek, 8 marca 2021
Szmata #4
Pare dni później dostała sms o treści: "Skoro Grzesiek Cię zostawił, w ramach zadośćuczynienia zapraszam Cię na randkę. Spotkamy się w hotelu przy lotnisku. Kolacja, pokój i wynagrodzę Ci tę wątpliwą stratę". Nadawcą był Czarek. Ucieszyła się i zaczęła szykować.
piątek, 5 marca 2021
Odwiedziny w szpitalu (#krótka historia)
- Dzień dobry. Przyszłam odwiedzić narzeczonego.
- Dzień dobry. Bardzo mi przykro, ale dziś nie ma odwiedzin. szczególnie o tej porze. Mogę najwyżej coś przekazać w drodze wyjątku.
- Ale to bardzo ważne. Bardzo chcę się z nim zobaczyć. Przekazanie nie wystarczy. Proszę Pana, doktorze. Może można coś zrobić?
- Przykro mi. Nie mogę nikogo wpuścić.
- Ale to wyjątkowa sytuacja.
- Nawet w wyjątkowej sytuacji. Jak wpuszczę Panią, to każdy będzie chciał wejść. I każdy będzie w wyjątkowej sytuacji.
- Ale to naprawdę wyjątkowe. I ja jestem wyjątkowa. I mogę być wyjątkowa dla Pana doktora - to mówiąc zsunęła ramiączko letniej bluzeczki koloru morelowego, którą miała na sobie.
- Słucham...? - doktor nawet nie próbował ukryć konsternacji.
- Chciałam tylko wejść do narzeczonego, żeby zrobić mu loda - powiedziała rozsuwając stopą kolana siedzącego na krześle lekarza. - A skoro Pan doktor chce przekazać, to chyba powinnam Panu dać to, co mam dla narzeczonego.
"A niech mnie" pomyślał doktor, kiedy dziewczyna klękała między jego rozłożonymi nogami i sięgała do rozporka.
poniedziałek, 22 lutego 2021
Szmata #3
Kiedy Czarek przez kilka dni się nie odzywał, Paulina pomyślała, że to koniec. Znów spotykała się z Grześkiem. Znów była posłuszną, grzeczną dziewczyną. A przynajmniej udawała. Ale jej ciasny tyłek dobrze pamiętał wielką pałę Czarka. Grzesiek nawet się do niego nie zbliżał, posuwając ją regularnie, ale tylko w cipkę. Przez chwilę Paulina chciała nawet zostawić Grześka - nie był jej już do niczego potrzebny, ale znalazła upodobania w rżnięciu z nim - facetem, który w ogóle jej nie interesował.
niedziela, 14 lutego 2021
Szmata #2
Zadzwonił następnej nocy. Chociaż 23, to ledwie wieczór, zanim Paulina dotarła, była już północ. Napisał jej tylko "Chcę" i podał adres. Nawet nie odpisała, po prostu godzinę później zjawiła się w pełnym makijażu, pachnąca perfumami.
piątek, 22 stycznia 2021
Szmata #1
Czarek słyszał o Paulinie wszystko co najgorsze. Podobno często się puszczała, niezależnie od tego, czy miała chłopaka, czy nie. Teraz akurat miała i był nim Grzesiek - chłopak z ostatniego roku, którego wprost nie trawił.
Zobaczył ją w klubie z koleżankami i po raz kolejny musiał przyznać, że mu się podoba. Ten typ zdziry mógł się podobać. Duże piersi, zawsze wyeksponowane dzięki odważnemu dekoltowi, przeważnie krótka spódniczka (tym razem za krótka - widać było pośladki, kiedy siedziała na barowym krześle), buty na obcasie, pończochy. Do tego makijaż - Czarek uznał by go za przesadny, ale tutaj, w klubie, nawet bardzo się nie wyróżniał. Włosy, zwykle spięte, dzisiaj rozpuściła. Śmiała się, sącząc jakiegoś kolorowego drinka - zapewne Tequila Sunrise.
czwartek, 24 grudnia 2020
Ho Ho Hoe
Czy Wy też macie tak, że tworzycie w swojej głowie fantazje o nieznajomych kobietach? Ja to uwielbiam. A w pracy mam mnóstwo okazji. Jestem ochroniarzem w centrum handlowym. Oglądam te śliczne niunie i myślę sobie "o, ta to pewnie lubi wziąć w dupę" albo "założę się, że tamta lubi na dwa baty". Robię to każdego dnia. Dzięki temu praca płynie szybciej, a ja jestem nieustannie napalony.

sobota, 28 listopada 2020
Treser #4
Przez prawie miesiąc dawałam się posuwać obcym facetom w celu zapłodnienia. Czasem było ich kilku, czasem jeden pieprzył mnie wielokrotnie. W końcu, kiedy zorientowałam się, ze okres spóźnia mi się ponad tydzień, powiedziałam o tym Adonisowi, a ten pocałował mnie w usta i pogratulował. A później zrobił to, na co czekałam odkąd do niego przyszłam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)