poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Igraszki Izy - kiedy kota nie ma, myszy harcują

To opowiadanie stanowi kontynuację opowiadania "Igraszki Izy - poznanie Adama".

Rankiem obudził mnie zamęt. A tak dobrze mi się spało. Stasiek jednak w ferworze dopakowywał ostatnie walizki, zapinał pokrowiec na garnitur i szukał kluczyków do samochodu. Wstałam i poczułam, że głowę mam nadal ciężką od wypitego poprzedniego wieczora alkoholu. Ale w końcu obowiązkowość wzięła górę i jak przykładna żona zabrałam się za przygotowanie kanapek, które w ostatniej chwili wsunęłam do mężowskiej torby. 

sobota, 26 marca 2016

Okrutna Dziewczyna

Mam na imię Marta, mam siedemnaście lat i chciałabym się do czegoś przyznać. W tym roku miałam chłopaka, który planował ze mną wspólną przyszłość. Jako, że potrzebowaliśmy pieniędzy, żeby ją razem rozpocząć, stwierdziliśmy, że każde z nas znajdzie sobie jakąś pracę i będziemy odkładać, żeby po osiągnięciu pełnoletności móc wynająć mieszkanie. Tak też zrobiliśmy. Ja zaczęłam dawać korepetycje, a on zaczął pracować jako ratownik na miejskim basenie. Dzięki jego pracy miałam darmowy wstęp, co też było fajne. Ubierałam się więc w skąpe kostiumy, żeby miał na co popatrzeć, będąc w pracy.

niedziela, 14 lutego 2016

Walentynki 2016

Dzisiaj Walentynki, ale planów żadnych nie mieliśmy. Wczoraj spotkaliśmy się ze znajomymi, trochę wypiliśmy, zrelaksowaliśmy się, a jeden kolega wypił nieco za dużo i stwierdził, że u nas przenocuje. Mamy wolny pokój, więc nie było z tym problemu, szczególnie że Karol jest moim najlepszym kumplem. Rano obudził mnie śmiech Natalii, która siedziała w nogach naszego łóżka. Przetarłem oczy, ale nadal niewiele widziałem. Napiłem się wody z butelki stojącej obok łóżka i dopiero wtedy, przytomniej spojrzałem na moją narzeczoną. Wtedy jeszcze raz przetarłem oczy, tym razem ze zdumienia...

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Igraszki Izy - Poznanie Adama

Nazywam się Iza i nieskromnie mówiąc, jestem zgrabną, drobną brunetką z całkiem niezłym biustem, zgrabnym tyłeczkiem i bardzo ładnymi nogami. To nie moja opinia, ale mojego chłopaka, Staśka. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam historię, która sprawiła, że zaczęłam w to wierzyć. A było to tak.

środa, 9 grudnia 2015

Pokłosie

Publikując opis działania tego specyficznego klubu nie spodziewałem się aż tak dużego odzewu. Napisało do mnie wiele osób, chociaż wyraźnie zaznaczyłem wcześniej, że nie prowadzimy naboru. Kilka wiadomości było jednak szczególnie wartych uwagi, szczególnie ta, zaczynająca się od słów "Wiem że nie prowadzicie naboru, ale (...)". Sympatyczna Patrycja (tak - imię zmienione, więc nie pytajcie swoich koleżanek o tym imieniu, czy to one pisały do mnie) pisze, że jestem chyba odpowiednią osobą do przeprowadzenia czegoś, co zawsze chciała zrobić, ale nigdy nie mogła być pewna osób, które mogłyby w tym uczestniczyć. Chcecie dowiedzieć się więcej?

poniedziałek, 30 listopada 2015

Dyskotekówka

Była moją dziewczyną zaledwie od miesiąca. Poznaliśmy się na dyskotece, a jakże. Uwielbiała dyskoteki. Można powiedzieć, że pasowała tam, chociaż moim zdaniem była za ładna. Mnie dyskoteki i kluby kojarzą się raczej z plastikowymi, wypindrzonymi dziuniami, z tipsami wizualnie zbyt ciężkimi, by je nosić i ubranymi w różowe krótkie sukienki. 

Beatka jednak była inna. Co prawda lubiła ubierać się na różowo, ale jej strój zawsze był stonowany eleganckimi dodatkami. Tipsów nie miała, ale jej paznokcie zawsze zdobił lakier. Nie potrzebowała też tony makijażu, bo była autentycznie ładna. Zbyt ładna jak na dyskotekową dziunię. Prawda jednak zawsze leży gdzieś po środku.

wtorek, 24 listopada 2015

Impreza z Zasadami

Dzisiaj chciałbym przybliżyć wam na czym polega nasz mały, prywatny klub. Nie dlatego, że chcielibyśmy się zareklamować, ale dlatego, że zostałem poproszony o to przez znajomych, którzy są członkami klubu. Opowiem więc o tym, jak to wszystko się zaczęło i jakie mamy zasady. A zacznę od tego, że nie prowadzimy naboru - to prywatny, zamknięty klub i nowych członków rekrutujemy tylko i wyłącznie spośród znajomych. Nie wysyłajcie więc próśb o przyłączenie się do klubu.

wtorek, 20 października 2015

Coś Podniecającego

- Powiedz mi coś podniecającego.
- Teraz?
- Tak. Właśnie teraz, kiedy cię pieprzę.
- Ale nie zdenerwujesz się?
- Nie. Powiedz.
- Kochałam się z twoim bratem.

poniedziałek, 5 października 2015

Nocny Bus

W zeszły weekend wracaliśmy z żoną nocnym, rejsowym autokarem z Wrocławia. Podróż trwała kilka godzin, a warunki w busie są dość dobre, więc postanowiliśmy nie tracić całego dnia, ale wsiąść w autobus około północy, przespać się w drodze i rankiem być już na miejscu. Każdemu, kto nie próbował, mogę polecić ten sposób - docieramy na miejsce bardziej wypoczęci. W każdym razie tamta noc nie była do końca przespana, a już na pewno długo jej nie zapomnę.

środa, 16 września 2015

Brak Podniet

Nie ma nic lepszego niż namówienie dziewczyny kumpla, żeby possała twojego kutasa. Wiem co mówię - nic tak nie kręci jak moment, w którym pierwszy raz widzicie ją z waszym penisem w ustach, a dotąd widywaliście tylko na imprezach, grzeczną i spokojną, wierną i oddaną kumplowi. Dla takich chwil warto żyć.