niedziela, 25 października 2026

Nienaturalny apetyt Natalii (zajawka)

Nazywam się Natalia i od kilku tygodni cały czas chodzę napalona. Początkowo nie zwracałam na to uwagi, pomyślałam, że to kwestia nowej pracy, a może pory roku. Ciągle chciałam uprawiać seks z mężem. Nic w tym złego, prawda? Zimą kochaliśmy się raz, może dwa razy w tygodniu. Kiedy tylko nastała wiosna, zaczęliśmy robić to codziennie, a czasami parę razy dziennie. A później odkryłam, że to mi nie wystarcza. Nie mówię tutaj o samej częstotliwości - przestał mi wystarczać seks z mężem. Zaczęłam patrzeć pożądliwie na innych mężczyzn, wyobrażałam ich sobie w niedwuznacznych sytuacjach, fantazjowałam o tym, co mogliby mi zrobić. Wtedy właśnie pomyślałam, że zostałam otruta.

Ta absurdalna myśl pojawiła się, kiedy wjeżdżałam windą z synem sąsiadów, którego spotkałam w sklepie i który zaoferował, że pomoże mi przynieść zakupy. Przez całą drogę zastanawiałam się jakby to było, gdybym postanowiła mu się odwdzięczyć w ten jeden, szczególny sposób, który z pewnością rozbudziłby emocje w nastolatku.


Emil niedawno skończył osiemnastkę i z tego co wiem od jego matki, z którą się przyjaźnimy, nie ma dziewczyny. Ja z kolei nie mam jeszcze czterdziestki, chociaż ta zbliża się wielkimi krokami. Nie jestem szczupła, ale za to mam wielkie, pełne piersi, które zwykle dość skrzętnie ukrywałam, ale akurat tego dnia, w letniej sukience wyglądały całkiem okazale. Wyobrażałam sobie jak klękam przed nim, odrzucam włosy do tyłu, a on rozpina rozporek i wyjmuje swoją męskość. Przysięgam, że byłam gotowa ssać jego penisa w tej windzie. Chciałam, żeby macał moje wielkie cyce. Zrobiło mi się gorąco z emocji i kiedy dojechaliśmy na moje piętro, czym prędzej odebrałam sprawunki i wysiadłam. Drżącymi rękami otworzyłam drzwi do mieszkania, a kiedy je zamknęłam przylgnęłam do nich plecami i ciężko dysząc wsadziłam dłoń pod sukienkę i zaczęłam masować swoją cipkę. Po minucie doszłam.

Oczywiście nie powiedziałam mężowi co przeżywam, żeby nie pomyślał, że jestem zboczona. Bo taka właśnie się czułam - zboczona i wiecznie napalona. Wieczorem obciągałam mężowi z pełnym zaangażowaniem, ale tak, żeby jak najdłużej nie dochodził. Chciałam się tym delektować myśląc o tym, że mogłabym ssać kutasa synowi sąsiadów. Zamknęłam oczy i fantazjowałam w ten sposób aż poczułam spermę w ustach. Przełknęłam wszystko. Mąż był wniebowzięty, bo zwykle oralnie jedynie stawiam go do piony przed stosunkiem. Mimo tego, że w ustach czułam smak spermy, miałam ochotę na więcej. Niestety, mąż nie dał rady i poszłam spać niezaspokojona.

Brak komentarzy: